Biblioteczka » Pociągi pancerne

„Widoki rozwoju pociągów pancernych” - 1933 - kpt. dypl. Stanisław Bahrynowski
„Widoki rozwoju pociągów pancernych” - 1933 - kpt. dypl. Stanisław Bahrynowski

„Widoki rozwoju pociągów pancernych”

kpt. dypl. Stanisław Bahrynowski

"Broń Pancerna i Samochody" Grudzień 1933

Zachowano pisownię oryginalną

 

 

Na tle zainteresowania motoryzacją i mechanizacją, a zwłaszcza wobec szybkiego i potężnego rozwoju czołgów zagadnienie ewolucji pociągów pancernych dotychczas na ogół nie zwracało na siebie uwagi. Celem tej notatki jest przedstawienie w b. ogólnym zarysie możliwych dróg ich rozwoju.

 

Największą wadą teraźniejszych pociągów pancernych jest ciężar wagonów bojowych i opancerzonego parowozu oraz wszelkie ujemne cechy trakcji parowozowej. Ciężar wagonów utrudnia akcję ratowniczą przy wykolejeniu, wymaga ponadto solidnej odbudowy uszkodzonego toru. Uszkodzenie parowozu unieruchamia cały pociąg. Użycie lekkich wagonów bojowych nie może dać realnej korzyści, jak długo w składzie pociągu pozostanie choćby jeden wagon ciężki lub tem bardziej parowóz. Używanie jednego parowozu w składzie nie daje możliwości rozczłonkowywania pociągu wzdłuż toru; stąd pewna sztywność jego użycia i działania oraz stały niepokój o tyły. Z tych względów właśnie wyposaża się pociągi w drezyny pancerne; zwiększa się w ten sposób znacznie ich możliwości i wydłuża promień ich działania. To samo ma między innemi, na celu łączenie pociągów pancernych w grupy i dywizjony. Wreszcie trakcję parowozową cechuje cały szereg właściwości, które w warunkach bojowych są bardzo niepożądane. Na podstawie tych rozważań można oprzeć się przypuszczenie, że ewolucja pociągów pancernych pójść powinna przedewszystkiem po linji zmniejszenia wagi wagonów pancernych i zastąpienia trakcji parowozowej motorową.

 

Pociąg pancerny siłą rzeczy jest przywiązany do toru kolejowego. Działanie jego ogranicza się zatem do stosukowo wąskiego pasa przy torze. Zresztą, nawet w ty pasie, możliwości interwencji są dość ograniczone; zależą one od warunków obserwacji i pokrycia terenu. W terenie pokrytym działanie ognia jest problematyczne i możliwe tylko na najbliższe odległości; interwencja sił żywych w ogóle jest możliwa jedynie w pasie, ograniczonym skutecznem wsparciem broni maszynowej pociągu.

 

Duże korzyści przyniosłoby, nie poszerzając zresztą pasa działania, wyposażenie pociągu w drezyny pancerne kolejowo-terenowe, co przy obecnym stanie techniki nie napotka większych trudności.

 

Dążenie do zmniejszenia wagi motorowych wagonów pancernych oraz wagonów bojowych pociągnie za sobą redukcję uzbrojenia poszczególnych wagonów do 1 działa z ciężkim karabinem maszynowym lub 4-6 ciężkich karabinów maszynowych. Zachowanie natomiast dotychczasowej potęgi ognia pociągu pancernego spowodowaćby musiało zwiększenie ilości wagonów i wydłużenie składu bojowego.

 

Z tego względu bardziej racjonalną wydaje się organizacja dywizjonowa. Dywizjon mógłby się składać np. z dwóch lekkich pociągów pancernych i oddziału pancernych drezyn kolejowo-terenowych (3 drużyny a 2 drezyny). Drezyny przydzielałoby się do poszczególnych pociągów lub używało w ramach dywizjonu.

 

Byłaby to jednostka dyspozycyjna o dużej giętkości ugrupowania zależnie od zadania i położenia. Dzięki możliwości głębokiego rozczłonkowania, promień działania znacznieby się wydłużył.

 

Samodzielność oddzielnych pociągów pancernych można byłoby zwiększyć przez włączenie do składu bojowego pociągu dwóch uzbrojonych wagonów motorowych. Umożliwiłoby to jeszcze większe rozczłonkowanie pociągu oraz używanie do niektórych zadań tylko części składu.

 

Taka organizacja byłaby jednak prawdopodobnie przejściową. W dalszym rozwoju dojść może Do stopniowego wyeliminowania wagonów bezsilnikowych. Pociąg pancerny przyszłości byłby złożony z kilku niskich uzbrojonych w działo i ciężki karabin maszynowy lub 3 – 4 ciężkie karabiny maszynowe ciężkich drezyn pancernych kolejowo-terenowych, któryby się poruszały w terenie, jak czołgi. Drezyny te byłyby bogato wyposażone w środki łączności: krótkofalowe radiostacje oraz urządzenia do sygnalizacji optycznej i akustycznej. Poruszałyby się one oddzielnie lub razem. Załoga składu bojowego okazałaby się znacznie zredukowaną; składałaby się ona zapewne wyłącznie z dowódców drezyn, obsługi sprzętu ogniowego i kierowców. Tak pomyślany pociąg, zdolny do wykonywania szeregu zadań, niedostępnych dla zwykłego pociągu pancernego, nie miałby jednak możności wykonywania tych zadań, które wymagają użycia siły żywej, oraz odbudowy linji kolejowych. Potrzebne środki i personel wraz z oddziałem piechoty znalazłby się zapewne na szczeblu dywizjonu. Dywizjon mógłby się wówczas składać z 2-ch pociągów ciężkich drezyn pancernych kolejowo-terenowych, plutonu pancernych drezyn lekkich (6-8 pancernych drezyn kolejowo-terenowych) oraz jednego pociągu elektromotorowego lub nawet parowozowego, przeznaczonego dla desantu piechoty i saperów kolejowych. Tu również mogłyby być m. p. dowódcy dywizjonu. Pociąg desantowy składałby się z odpowiedniej ilości wagonów pancernych dwuosiowych.

 

Dywizjon o podobnym składzie posiadałby niewątpliwie o wiele więcej możliwości od dzisiejszych ciężkich, sztywnych i niemrawych, oczywiście tylko w porównaniu, parowych pociągów pancernych.

 

Składy gospodarcze, poza pewnem skróceniem, spowodowanem zmniejszeniem stanów, nie uległyby prawdopodobnie żadnym istotnym zmianom. Na szczeblu dywizjonu istniećby musiał warsztat reparacyjny i podręczny magazyn części zapasowych.

 

Obraz ten, naszkicowany pobieżnie, jest na razie wytworem fantazji. Czy pozostanie w nim na zawsze – niewiadomo. W każdym bądź razie stwierdzić należy, że już obecnie byłby on technicznie wykonalny.

 

Opracował: Roch Iwaszkiewicz