Biblioteczka » Łączność

"W sprawie kryptonimów" - 1931 - kpt. Władysław Filler

"W sprawie kryptonimów"

Przegląd Wojskowo - Techniczny 1931

kpt. Władysław Filler

Zachowano pisownię oryginalną.

 

Nasze regulaminy z dziedziny łączności, między innemi Regulamin służby ruchu telefonicznego ,telegraficznego i sygnalizacyjnego (Łącz 5/1952),przewidują oznaczenie stacyj telefonicznych, telegraficznych i sygnalizacyjnych położonych w strefie bojowej i operacyjnej za pomocą kryptonimów, t.j nazw umówionych.  Ma to na celu zachowanie tajemnicy przynależności taktycznej stacyj przed zawsze możliwym podsłuchem ze strony nieprzyjacielskich oddziałów podsłuchowych lub agentów wywiadu.  Kryptonimy te w myśl wskazań regulaminów mają być często zmieniane tak, aby przeciwnik nie zdążył zorjenotwać się co do ich znaczenia. 

 

Powyższe zasady ,w dosłownem brzmieniu wspomnianego już wyżej Regulaminu służby ruchu, przedstawiają się następująco; "wszystkie stajce w strefie bojowej i operacyjnej mają być oznaczone  wyłącznie kryptonimami tj. nazwami przybranemi. Kryptonim tworzą imiona własne, nazwiska osób, nazwy miast lub rzek; powinien on być krótki i wyraźny. Niewolno używać jako kryptonimów nazw miast lub rzek, znajdujących się w strefie bojowej lub operacyjnej, ani też imion ustalonych niniejszym regulaminem dla zgłoskowania. ...Kryptonimy... stacyj wyznacza szef łączności dywizji dla wszystkich jednostek należących do danej dywizji i t. d....“

 

Słuszności stosowania kryptonimów nikt w zasadzie nie negował i negować nie może, rozumiejąc konieczność wykorzystywania wszelkich możliwości maskowania się wobec przeciwnika. Jednakże w praktyce, na podstawie zebranych przeze mnie spostrzeżeń, uważam, że:

  • kryptonimy są bardzo często przy porozumieniu pomijane, a temsamem znaczenie ich jest całkowicie podważone;

  • kryptonim y powodują w wielu wypadkach zammieszanie w porozumieniu, szczególnie o ile zbyt gorliwie są zmieniane ;

  • wyznaczenie z góry kryptonimów dla wszystkich stacyj, które zajdzie potrzeba uruchomić w miarę rozwoju akcji, jest dość trudne. Rozwój akcji częstokroć jest niemożliw y do przewidzenia, a zajm owanie się w wirze walki wyszukiwaniem nowych nazw i powszechnem ogłaszaniem o świeżo powstających stacjach: Wiktorach, Karolinach 1 t. p., jest wręcz kłopotliwe i mało skuteczne.

Analizując przyczyny powyższych niedomagań, dochodzę do wniosku, że o ile sama myśl stosowania kryptonimów, zresztą nie przez nas zrodzona, jest realną, to wszakże przy rozwiązaniu jej w naszych regulaminach popełniono wadliwe posunięcia. Cóż z tego, że stacje, porozumiewając się ze sobą, używają skrupulatnie nazw umówionych, kiedy często fonogramy luli telegramy pi zez nich przekazywane noszą pełny podpis dowódcy tej lub innej jednostki bojowej. Zmuszanie zaś dowódców, aby podpisywali swe zarządzenia lub meldunki nazwą przydzielonej im stacji, naprawdę jest trudne do przeprowadzenia w życiu. Wnikając w istotne przeznaczenie kryptonimów, łatwo dojdziemy do wniosku, ze celem ich jest ukrycie li tylko nazw jednostek i dowództw, korzystających z tych stacyj.

 

Uważam że idąc po tej drodze, natrafiamy na właściwe rozwiązanie omawianego zagadnienia.  Mianowicie; kryptonimy powinny być związane nie z tą lub inną stacją lecz zastępować w polu nazwy organizacyjne jednostek bojowych i dowództw. Ilość i rodzaj tych jednostek i dowództw są z góry organizacyjnie przewidziane, wobec czego nie przedstawia żadnej trudności podanie zawczasu kryptonimów dla nich.

 

Można przyjąć jako zasadę, że kryptonimy, dla jednostek dowództw pułków piechoty i równorzędnych w dół podaje się w rozkazach operacyjnych armij, natomiast kryptonimy dla mniejszych jednostek ustala dowództwo dywizji też w swoich rozkazach operacyjnych. Jako kryptonimy mogą być stosowane nietylko imiona własne, nazwy miast itp. lecz też z dużem powodzeniem nazwy zwierząt, jak ma to z resztą miejsce w armii niemieckiej.

 

Takie kryptonimy byłyby zmieniane co pewien dłuższy okres czasu np. co 15  do 30 dni, a bezwzględnie przy każdej zmianie przydziału organizacyjnego jednostki i zasadniczego miejsca postoju.

 

Stacje telefoniczne, telegraficzne i radjofoniczne uruchamiane przy poszczególnych dowództwach i jednostkach automatycznie otrzymywałyby ich kryptonim.

 

Naprzykład 20 Dywizja Piechoty otrzymała kryptonim "Tygrys", wówczas centrala przy sztabie dywizji nosiła by nazwę "Centrala Tygrys".

 

Podawany system jest nadzwyczaj elastyczny gdyż np. centrala przy wysuniętej składnicy meldunkowej tejże dywizji mogłaby otrzymać nazwę ; "wysunięta składnica meldunkowa Tygrys" a posterunek  obserwacyjny dowódcy "posterunek obserwacyjny tygrys".

 

Jak wynika z powyższego poza swą elastycznością ten system będzie zupełnie zrozumiały dla tych wszystkich którzy znają właściwie znaczenie słowa "Tygrys", a mało mówiący dla nieobeznanych ze znaczeniem kryptonimu.

 

Przeciwnicy powyższego systemu mogą zarzucić, że obejmuje on tylko stacje posiadające przydział taktyczny natomiast pozostawia na uboczu rozmaite stacje pośrednie i odosobnione których uruchomienie  podyktowane zostało tylko względami technicznemi.  Otóż, co się tyczy rodzaju stacyj  to jestem przeświadczony że, zupełnie bez obaw mogą one nosić nazwy miejscowości, w której są położone bez względu na strefę.  Nieprzyjaciel nie dużo zyska,o ile sie nawet dowie że w miejscowości  Pikuliszki itp. są stacje, gdyż będą to takie stacje, zorientowanie się co do których nie pozwoli mu ani na odtworzenie naszego ordre de bataille, ani na przeniknięcie rozlokowania naszych sił. Z drugiej strony, nie można przeceniać znaczenia kryptonimów i uważać, że przez samo ich wprowadzenie wprowadzi się przeciwnika w kompletnej niewiedzy co do najdrobniejszych szczegółów o nas. Tak nie jest i tak nie będzie, a przez zbytnie szafowanie posiadanemi w ręku możliwościami możemy narazić sie na to, że nie tylko utrudnimy porozumienie, lecz przez zwiększenie komplikacji ujawnimy szereg rzeczywiście istotnych danych.

 

Opracował: Bartosz Kosiak