Biblioteczka » Łączność

"Telefon jako środek łączności w oddziałach pancernych i zmotoryzowanych" - 1939 - por. Wojciech Dymecki

Przegląd wojsk pancernych – maj 1939r.

Porucznik Wojciech Dymecki1

Telefon jako środek łączności w oddziałach pancernych i zmotoryzowanych.

 

Telefon, po macoszemu traktowany w jednostkach zmotoryzowanych i pancernych, ustąpił miejsca środkom łączności radiowym i gońcom na rozmaitych środkach transportowych.

 

Telefon w pewnych wypadkach sprzyjających jego użyciu, a to w czasie domarszu do rejonu działań bojowych, a czasami w działaniach bojowych, może być z powodzeniem wykorzystany jako niezawodny sposób porozumiewania się dowódców. Będzie on szybszym od gońców, a zastąpi radio wówczas, gdy radio ze względu na tajemnicę przesunięć nie będzie mogło być użyte.

 

Rozpatrzę dwa przypadki oparcia łączności na sieci telefonicznej, wykorzystanej do łączności pomiędzy dowódcami jednostek i zgrupowań pancernych lub zmotoryzowanych.

 

Łączność telefoniczna powinna być oparta na stałych sieciach telefonicznych istniejących w czasie pokoju. Domarsze do rejonów działań będą odbywać się po dobrych arteriach komunikacyjnych, szosach, względnie traktach, a na tych prawie zawsze znajdują się jedno lub wieloprzewodowe linie telefoniczne.

 

Domarsz do rejonu działań bojowych.

Dowódca łączności maszerującej jednostki w porozumieniu z organami dowodzenia środkami łączności, obszaru przez który ma maszerować jednostka, ustala ilości i numery przewodów telefonicznych, czas ich wykorzystania przez maszerującą jednostkę oraz sporządza profile słupów. Będzie to oś łączności jednostki. Zarządza zestawienie stałe połączeń na przydzielonych przewodach od punktu wyjścia do punktu końcowego. Stale posterunki regulacji ruchu, z góry rozkazem marszu wyznaczone, zasadniczo poza większymi miejscowościami, włączają się do zestawionej linii telefonicznej przez przydzielone, odpowiednio wyposażone patrole telefoniczne - bezpośrednio lub przy pomocy aparatów nasłuchowych.

 

Można przyjąć, że na odległości np. 100 km posterunki regulacji ruchu będą oddalone o 15 - 20 km, a więc przeciętnie co godzinę dowódca ma możność porozumienia się z podwładnymi, a w wyjątkowo ważnych wypadkach może w ciągu 10 minut włączyć się do linii, posuwając się po osi marszu z towarzyszącym patrolem telefonicznym.

 

Techniczna strona takiego rozwiązania nie będzie przedstawiać specjalnych trudności.

 

Patrol łączności powinien być wyposażony w zestaw do wykorzystania linii stałych, 2 zwykle aparaty telefoniczne lub lepiej aparaty nasłuchowe. Przy dalszych odległościach musiałyby być stosowane wzmacniaki polowe względnie wykorzystane wzmacniaki sieci telefonicznej państwowej.

 

Do spowodowania zgłoszenia się żądanego podwładnego, posterunki regulacji ruchu musiałyby mieć zestaw ustalonych tarcz sygnalizacyjnych.

 

Na przykład dowódca łączności ustalił, że tarcza z cyfrą 8 odpowiada II batalionowi czołgów. Cyfra musi być w nocy w odpowiedni sposób oświetlona.

 

Posterunek regulacji ruchu, mając wiadomości do dowódcy II batalionu czołgów, lub w wypadku żądania dowódcy jednostki zgłoszenia się dowódcy II batalionu do przeprowadzenia rozmowy, wystawia tarczę z cyfrą 8. Dowódca batalionu po zauważeniu tarczy wyjeżdża z kolumny, odbiera rozkaz lub zgłasza się na rozmowę.

 

Oczywiście rozmowy muszą być krótkie i ograniczone do koniecznych wypadków.

 

Dla usprawnienia przekazywania wiadomości każdy posterunek regulacji ruchu ma swój kryptonim i zgłasza się tylko po usłyszeniu swego kryptonimu; należało by również ustalić sygnał alarmowy, na który ustają wszystkie rozmowy, a oś łączności oddana jest automatycznie do użytku alarmującego. Prawo alarmowania musi być z góry ustalone. Na przykład: alarmować może wyłącznie dowódca jednostki, dowódca czołowego batalionu, dowódcy brygad itp. Alarmowanie może mieć miejsce w razie:

  • konieczności przeprowadzenia rozmowy przez dowódcę całości;

  • alarmu lotniczego;

  • meldunku o uniemożliwieniu ruchu po wyznaczonej osi ze względu np. na zniszczenia;

  • w specjalnie zastrzeżonym na dany dzień sporadycznym wypadku.

Ustalony musi być również sygnał końca alarmu.

 

Do głównej osi łączności mogą być na żądanie włączane rokadowe linie stałe lub polowe, uprzednio przygotowane, względnie do posterunków regulacji ruchu mogą wpływać meldunki z kolumn bocznych.

 

Włączenie się do linii stałych może być przeprowadzone na słupach probierczych względnie — przy zwykłych słupach — przez uchwycenie przewodu w żabkę lub specjalne uchwyty, zamocowanie linki uchwytu lub żabki na słupie, przecięcie np. w odległości 15 cm od uchwytu przewodu, dołączenie dwóch kawałków kabla do końców rozciętego przewodu i sprowadzenie ich na ziemię, celem dołączenia linii do zacisku liniowego aparatu telefonicznego. Z drugim przewodem postępujemy tak samo.

 

Aparaty telefoniczne powinny mieć wyłączone kondensatory, a to w celu zmniejszenia oporu spowodowanego przez połączenie szeregowo aparatów, a tym samym połączenia szeregowo kondensatorów. Przy takim wykorzystaniu aparatów telefonicznych wykluczone jest wywoływanie induktorem. W razie dłuższej trasy, w miejsca telefonów należało by użyć aparatów nasłuchowych, a linię odprowadzoną do podnóża słupów — łączyć gniezdnikiem.

 

Sygnał wywoławczy byłby słyszany aparatem nasłuchowym bez włączenia się do linii, włączenie nastąpiłoby po usłyszeniu sygnału alarmowego. Aparaty telefoniczne względnie nasłuchowe na punkcie wyjściowym i docelowym muszą być włączone na stałe.

 

Przy większych odległościach, np. 150 — 300 km dla usprawnienia łączności należało by organizować stacje pośredniczące przez rozgraniczenie zestawionej linni dwoma aparatami, które w miarę potrzeby można by łączyć ze sobą i w ten sposób zestawiać ponownie linię telefoniczną. Na przykład: dowódca czołowego batalionu chce przekazać wiadomości do ruchomego parku posuwającego się na końcu kolumny ; w tym samym czasie dowódca całości rozmawia z dowódcą brygady na odcinku wewnętrznym osi łączności.

 

Stacja pośrednicząca na czas rozmowy dowódcy całości rozłącza oś, włącza drugi aparat na którym może porozumieć się do przodu, a więc przyjąć wiadomość od czoła, od czołowego batalionu i wiadomość tę przekazać po przeprowadzonej rozmowie dowódcy brygady do właściwego adresata. Oczywiście należało by przeprowadzić szereg doświadczeń celem wypróbowania najlepszego sposobu co do czasu i usprawnienia przelotności wykorzystywanych linii telefonicznych. Należało by również w szczegółach wypróbować regulamin służby ruchu.

Rozpoznanie na korzyść jednostki pancernej lub zmotoryzowanej.

W razie gdy wzdłuż osi rozpoznania znajduje się trasa przewodów telefonicznych, oddział rozpoznawczy dysponując kilkoma patrolami telefonicznymi, może po odłączeniu przewodów od strony nieprzyjaciela porozumieć się z dowódcą na korzyść którego działa, w czasie znacznie krótszym niż przy użyciu motocykla. Po przeprowadzeniu rozmowy, linie muszą być ponownie złączone. Ponownie mogą być wykorzystane po upływie czasu potrzebnego do połączenia linii. Dowódca, na korzyść którego działa O. R., dla wywołania dowódcy O. R. posługuje się ustalonym kodem sygnałów nasłuchiwanych przez specjalny patrol na motocyklu z zaekranowanymi źródłami prądu (prądnica, cewka, świeca), który np. co 15 minut uziemiając 1 linię ma obowiązek przez 1 minutę nasłuchiwać sygnałów wywoławczych.

 

Patrole telefoniczne wchodzące organicznie w skład oddziału czołgów, przydadzą się i w innych okolicznościach, np. przy współdziałaniu w przeciwuderzeniach z piechotą w obronie, dla sygnalizowania ujawnionej broni pancernej i przeciwpancernej — przez własnych obserwatorów, rozmieszczonych z aparatami telefonicznymi na odcinku wspieranego oddziału itp.

 

Inny artykuł autora: "Radio w marszu podróżnym i ubezpieczonym"

 

Opracował Paweł Ludwiczak


1 Wojciech Dymecki - Oficer służby stałej. W 1939 r. kpt. Wojciech Wojsław DYMECKI syn Stanisława i Janiny z Kulińskich, ur. 11 VIII 1906. Ppor. mianowany 15 VIII 1929, por. 1 I 1933, kpt. 19 III 1939. W 1932 służył w 84 pp. Miał córkę Krystynę. Zamordowany przez Sowietów w Katyniu w 1940 r.