Biblioteczka » Artyleria przeciwlotnicza

"Reflektory przeciwlotnicze (dokończenie)" - 1932 - mjr dypl Marian Rujecki

"Reflektory przeciwlotnicze (dokończenie)"

mjr dypl Marian Rujecki1

Przegląd Artyleryjski nr 12 rok 1932

Zachowano pisownię oryginalną

 

B. UŻYCIE TAKTYCZNE REFLEKTORÓW PRZECIWLOTNICZYCH.

1. Współdziałanie z lotnictwem myśliwskim nocnym.

Uwagi ogólne.

 

Użycie lotnictwa myśliwskiego nocnego we Francji podczas wojny światowej nie zostało uwieńczone pomyślnymi rezultatami. Główną przyczyną tego było nieumiejętne wykorzystywanie reflektorów przeciwlotniczych. Po zakończeniu wojny Francuzi, na podstawie doświadczeń angielskich, ponownie przystąpili do badań nad współpracowaniem lotnictwa myśliwskiego nocnego z reflektorami przeciwlotniczymi. Jeśli sądzić po wynikach manewrów lotniczych w roku 1927, osiągnięto w tym kierunku bardzo dobre rezultaty. Z pośród 102 samolotów niszczycielskich, które były użyte do napadów, 92 wykryto i oświetlono. Z pośród 10 niewykrytych, 8 przypada na pierwszy dzień ćwiczeń, co należy tłumaczyć brakiem wprawy i pewnym zdenerwowaniem obsługi.

 

Jeśli wziąć pod uwagę, że przy dobrej organizacji współdziałania reflektorów z lotnictwem myśliwskim każdy samolot oświetlony można równocześnie uważać za zestrzelony, to oczywistą jest rzeczą, że nieprzyjaciel, napotkawszy na zorganizowaną w ten sposób obronę przeciwlotniczą, będzie się musiał liczyć ze stratami sięgającymi 90%. Należy się co prawda spodziewać, że w warunkach bojowych liczba powyższa ulegnie na niekorzyść obrony, jednak świadczy ona aż nadto wymownie o wartości francuskiego sposobu użycia reflektorów przeciwlotniczych współpracujących z nocnym lotnictwem myśliwym. W każdym razie, przy zastosowaniu tego sposobu, odparcie napadów lotniczych z większą łatwością może być dokonane w nocy, niż za dnia.

 

Nie trzeba jednak zapominać o tym, że prowadzenie wspólnego działania reflektorów przeciwlotniczych jest w bardzo silnym stopniu uzależnione od szeregu warunków, do których należą: dostateczna przejrzystość powietrza, dogodne tereny do lądowania itd. Najważniejszym zaś warunkiem skuteczności działania jest zapewnienie lotnictwu wystarczającej ilości czasu do ataku, czyli stworzenie strefy oświetlonej, zwanej zwykle strefą o odpowiednio wielkich wymiarach.

 

Strefa walki. Według danych francuskich okres czasu, w ciągu którego samolot nieprzyjacielski powinien być oświetlony, wynosi około 8 minut. W ten sposób wymiary strefy walki należałoby określić na 24 km szerokości i głębokości. Ponieważ pociągnęłoby to za sobą konieczność użycia zbyt wielkiej liczby reflektorów, przeto regulamin francuski przyjmuje prostokąt o 9 km szerokości i 14 km głębokości, jako strefę walki o wymiarach minimalnych, pozwalającą na oświetlenie nieprzyjaciela w ciągu 4-5 minut. W jaki więc sposób należytego oświetlenia tej strefy (przez 4 reflektory równocześnie), przyjmując kaliber reflektorów na 120 cm, przeciętną wysokość lotu nieprzyjaciela na 3000 metrów oraz średni stan przejrzystości powietrza? Jeśli ocenić średnią donośność reflektora przy tych warunkach na 5000 metrów, to zasięg pojedynczego reflektora będzie wynosił 4000 metrów, jak wynika z następującego rozumowania (rys.1); w punkcie A znajduję się stanowisko reflektora, jeśli z tego punktu zakreślić półkole w płaszczyźnie pionowej o promieniu 5000 m, a następnie przeciąć je płaszczyzną poziomą na wysokość 3000 m, to przecięcie takie pozwoli na określenie promienia zasięgu (R) z trójkąta prostokątnego, w ten sposób R=4000 m. Jeśli ponadto przyjąć, że plutony reflektorów będą ustawione w kwadratach o bokach około 2,5 km oraz, że odległości i odstępy poszczególnych plutonów od siebie również będą wynosiły około 2,5 km to okaże się, że dla oświetlenia prostokątu o szerokości 9 km i głębokości 14 km trzeba użyć 6 plutonów reflektorów ustawionych jak na rys.2. Jest to właśnie regulaminowe ustawienie francuskie dla współdziałania z nocnym lotnictwem myśliwym, pozostawiające mu na wykonanie ataku 4 do 5 minut.

 

Jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą wielkich obiektów, jest rzeczą jasną, że nie może ona być całkowicie zapewniona przez nocne lotnictwo myśliwskie współdziałające z reflektorami. Pomijając nawet wypadki, gdy reflektory nie będą mogły działać ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne, nie należy zapominać, że oświetlenie odcinka o szerokości 9 km wymaga użycia 24 reflektorów. Jeśli więc promień odwodu wielkiego obiektu będzie wynosił 5000 metrów, to dodając do niego 14 km, czyli głębokość ugrupowania reflektorów, które musi być wysunięte poza granice obiektu bronionego, można z łatwością obliczyć, jak wielkiej ilości reflektorów trzeba byłoby użyć w pierścieniu, którego by obwód zewnętrzy wynosił około 120 km, wewnętrzy zaś – około 30 km.

 

Z powyższych względów reflektory przeciwlotnicze należy grupować tylko w pewnych odcinkach, pozostawiając obronę pozostałych odcinków innym środkom obrony przeciwlotniczej.

 

Wybór odcinków dla nocnego lotnictwa myśliwskiego nocnego, współdziałającego z reflektorami przeciwlotniczymi, powinien być dokonywany w ten sposób, by istniało jak największe prawdopodobieństwo przelotu nieprzyjaciela nad strefą walki. Uważne studium wybitnych linii orientacyjnych w terenie może pod tym względem dać dużo elementów do decyzji.

 

Niezależnie od tego strefę walki należy wybierać, mając na uwadze możliwości najbardziej dogodnego działania reflektorów i aparatów podsłuchowych. Będzie tu więc chodziło o unikanie punktów terenowych, obfitujących w opary, położonych w pobliżu źródeł hałasu itd.

 

Strefa walki powinna być wysunięta poza granice obiektu bronionego, gdyż w przeciwnym wypadku może on zostać oświetlony i narażony w ten sposób na zacznie skuteczniejsze bombardowanie.

 

Jednak z drugiej strony, nie powinna ona być zbytnio oddalona od obiektu ze względu na to, że w miarę zwiększania się odległości prawdopodobieństwo przelotu nieprzyjaciela nad nią będzie ulegało zmniejszeniu. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest wybór strefy walki w ten sposób, by przylegała ona bezpośrednio do granic obiektu bronionego.

 

Niezależnie od wyszczególnionych warunków, strefę walki należy wybierać w rejonie najbardziej dogodnym dla działania lotnictwa myśliwskiego, inaczej mówiąc, posiadającym tereny, na których można by było lądować w razie nieprzewidzianych wypadków.

 

Strefa wyczekiwania. Następnym elementem organizacji obronnej nocnego lotnictwa myśliwskiego jest tak zwana ,,strefa wyczekiwania”, w której krąży samolot myśliwski oczekujący na oświetlenie nieprzyjaciela przez reflektory. Strefę wyczekiwania należy wybierać w bezpośredniej bliskości strefy walki i na jej przeciwległym skraju od strony prawdopodobnego nalotu.

 

Wymiary strefy wyczekiwania powinny wynosić na szerokość około 6-7 km, na głębokość – około 2 – 3 km.

 

Przed oświetleniem nieprzyjaciela własny samolot myśliwski nie powinien opuszczać strefy wyczekiwania, gdyż w ten sposób może on spowodować dezorientację własnych aparatów podsłuchowych (rys.3).

 

Strefa dojścia. Gdy samolot wystartuje z lotniska, nie może on skierować się do strefy wyczekiwania drogą dowolną, gdyż z jednej strony mogłyby się zdarzać wypadki zderzenia się podczas luzowania, z drugiej zaś strony byłby on narażony na działanie innych środków obrony przeciwlotniczej.

 

Celem uniknięcia rodzaju niebezpieczeństw, należy wyznaczać dla lotnictwa myśliwskiego strefę dojścia, która prowadzi od lotniska podstawowego do strefy wyczekiwania.

 

Położenie strefy dojścia powinno być znane wszystkim środkom obrony przeciwlotniczej, których działanie w jej obrębie jest pożądane. Celem uniknięcia zderzenia się pomiędzy zmieniającymi się samolotami myśliwskimi, powinny one podczas przelotu przez strefę dojścia zapalać ognie pozycyjne, które po jej przybyciu należy niezwłocznie gasić.

Dla ułatwienia orientacji samolotom myśliwskim, korzystnie jest wybierać strefę dojścia wzdłuż dobrze odznaczających się w nocy linii terenowych (rys. 3).

 

 

Lotniska. Przy organizacji obronnej za pomocą lotnictwa myśliwskiego i reflektorów przeciwlotniczych, należy wybrać przynajmniej dwa lotniska, w tym jedno podstawowe i jedno pomocnicze.

 

Na lotnisku podstawowym znajduję się cała eskadra wraz z dowództwem i wszystkimi urządzeniami.

 

Z lotniska podstawowego startują samoloty celem skierowania się do strefy wyczekiwania. Lotnisko pomocnicze powinno być położone w bezpośredniej bliskości strefy walki. Przeznaczeniem lotniska pomocniczego jest umożliwienie wylądowania w wypadkach, gdy nie można go dokonać na lotnisku podstawowym. Może to nastąpić bądź na skutek nagłego defektu silnika, bądź ze względu na zbombardowanie lotniska podstawowego przez nieprzyjaciela, bądź wreszcie w wypadku, gdy nieprzyjaciel ustawicznie krąży nad lotniskiem podstawowym.

 

Wyposażenie lotniska pomocniczego jest nieskomplikowane, gdyż składa się wyłącznie z odpowiedniej ilości świateł wytyczających kierunki lądowania i startu.

 

Całokształt organizacji obronnej za pomocą nocnego lotnictwa myśliwskiego i reflektorów przeciwlotniczych uwidoczniony jest na rys. 3.

 

Konieczność grupowania reflektorów na najbardziej prawdopodobnych szlakach napadu powietrznego oraz bardzo znaczna skuteczność działania nocnego lotnictwa myśliwskiego powodują, że organizacja obronna powinna być zmieniana po każdym napadzie nieprzyjaciela. Istnieje bowiem niemal całkowita pewność, że nieprzyjaciel przy powtórnym napadzie będzie omijał kierunek, który był poprzednio broniony przez lotnictwo myśliwskie. Trudności, związane z odgadnięciem najbardziej prawdopodobnego kierunku napadu oraz dążenie ze strony nieprzyjaciela do uniknięcia strefy oświetlonej, powodują, że obrony przeciwlotniczej ważnych i wielkich obiektów nie można opierać wyłącznie na działaniu reflektorów i lotnictwa myśliwskiego, lecz należy ją uzupełnić innymi środkami obrony przeciwlotniczej, które, nie będzie wprawdzie tak dalece skuteczne, są jednak bardziej pewne.

 

Działanie reflektorów przeciwlotniczych. Sprawne i umiejętne działanie reflektorów przeciwlotniczych jest podstawowym warunkiem powodzenia ataku samolotu myśliwskiego. Wymaga ono z jednej strony bardzo wysokiego poziomu wyszkolenia obsługi, doskonale funkcjonującej łączności wewnętrznej, z drugiej zaś strony – stosowania w jak najszerszym zakresie czynnika zaskoczenia.

 

Z tego względu reflektory przeciwlotnicze nie powinny oświetlać samolotu nieprzyjacielskiego w tej chwili, gdy wchodzi on zaledwie do strefy działania czołowych reflektorów, w ten bowiem sposób daje mu się możność zawrócenia z drogi, a następnie wyminięcia niebezpiecznej strefy.

 

Przy dobrej organizacji działania, 4 reflektory znajdujące się w najdogodniejszym położeniu dla danego kierunku lotu nieprzyjaciela, otwierają światło wtedy, gdy samolot przeleci czołową linię reflektorów i znajdzie się w punkcie najbardziej dogodnym dla podsłuchiwania oświetlenia (rys. 4).

 

 

Należy tu podkreślić, że czwórka reflektorów, oświetlających cel równocześnie, niekoniecznie powinna należeć do tego samego plutonu, jak to zresztą wynika z rysunku.

 

Na rysunku 5 uwidoczniony jest wypadek, gdy pierwszy pluton z jakichkolwiek bądź powodów nie zdążył otworzyć światła i oświetlić celu. Wówczas dowódca pierwszego plutonu wydaje polecenie reflektorowi 13-mu i 14-mu, by się przygotowały do współdziałania z reflektorem 31 od chwili, gdy ten otworzy światło.

 

 

Rysunek 6 odtwarza przebieg poszukiwania celu przez reflektory. W pewnej chwili reflektory 21, 24, 12, 13 otwierają światło, poszukując celu na odcinku jego drogi AB, lecz nie udaje się im go odnaleźć. Gdy samolot przybywa do punktu B, reflektory 31 i 44 otwierają światło. W ciągu kilku sekund cel jest poszukiwany przez 6 reflektorów, po czym reflektor 21 i 12 zamykają światło.

 

Poszukiwanie wykonywa się w dalszym ciągu przez 4 reflektory, którym wreszcie udaje się odnaleźć. Zasadą jest, by w poszukiwaniu była zachowywana ciągłość.

 

 

Na rysunku 7 uwidoczniony jest szczególny wypadek, gdy obsługa jednego z reflektorów spostrzegła cel, zanim on zostanie oświetlony. Drugi pluton otwiera światło i poszukuje samolotu.

 

Obsługa reflektora 42 spostrzega samolot, mimo, że jest on jeszcze nieoświetlony. Z tą chwilą reflektor 42 powinien niezwłocznie otworzyć światło, by wskazać cel 2-mu plutonowi. Po uchwyceniu celu przez 2-gi pluton, reflektor 42 zamyka światło. W zasadzie, każdy reflektor, który zauważy nieprzyjaciela nieoświetlonego, ma obowiązek natychmiast go oświetlić, by zorientować w ten sposób właściwy w danej chwili pluton, - następnie zamyka światło z chwilą uchwycenia samolotu.

 

 

Mogą się dość często zdarzać wypadki, że jeden z reflektorów jest zepsuty i nie świeci. Na rysunku 8 podobny wypadek zdarzył się właśnie z reflektorem 13. Jeśli dowódca ugrupowania wie o tym wypadku powinien on uprzedzić 2-gi i 3-ci pluton. Jednak, jeśli dowódcy 2-go i 3-go plutonów nawet nie otrzymali odnośnego zawiadomienia, obowiązkiem ich jest interweniować w każdym wypadku, gdy zostanie stwierdzone, że cel jest oświetlany tylko przez 3 reflektory. Właśnie dlatego reflektor 24 otworzył światło z własnej inicjatywy, lub na rozkaz swego dowódcy plutonu, i wziął udział w poszukiwaniu (lub oświetlaniu) celu wspólnie z 1-szym plutonem. Jest bowiem rzeczą nieodzowną, by poszukiwanie oświetlanie było wykonywane zawsze przez 4 reflektory. Dlatego też każdy reflektor, który zauważy mniej niż 4 snopy światła, powinien natychmiast otworzyć i świecić tak długo, dopóki 4 właściwe reflektory nie zaczną działać równocześnie. Jeśli się zdarzy, że do rejonu jednego z plutonów zbliżą się dwa samoloty w niewielkiej odległości jeden od drugiego (rys. 9), wówczas należy postępować w sposób następujący: dowódca 1-go plutonu zawiadamia dowódców 2, 3 i 4 plutonu lub dowódcę zgrupowania o zbliżaniu się dwóch samolotów. Dowódca zgrupowania wydaje rozkaz dowódcom wymienionych plutonów, by interweniowali z chwilą, gdy jeden z samolotów zostanie uchwycony przez 1-szy pluton. Gdy reflektory 11, 12, 13 i 14 uchwycą samolot 1-szy, wówczas reflektory 23, 24, 32 i 41 niezwłocznie otwierają światło celem zwolnienia pierwszego plutonu, który z kolei rozpoczyna poszukiwania samolotu 2-go.

 

 

Przytoczone wyżej przykłady zupełnie nie wyczerpują wszystkich wypadków, jakie mogą zachodzić przy napadach lotniczych na obiekty bronione przez lotnictwo myśliwskie wspólnie z reflektorami. Wskazują one jednak zupełnie wyraźnie, do jakiego stopnia doskonałości powinno być doprowadzone wzajemne zgranie się pomiędzy poszczególnymi plutonami. Ponieważ warunek powyższy może być osiągnięty tylko drogą długotrwałego wspólnego działania, przeto nasuwa się wniosek, że reflektory, przeznaczone do współdziałania z lotnictwem myśliwskim, powinny stanowić stałe organiczne związki już w czasie pokoju. Z przeprowadzonych rozważań wynika, że jednostką taktyczną reflektorów współdziałających z lotnictwem myśliwskim powinien być samodzielny dywizjon w składzie dwóch kompanii, z których każda posiadałaby trzy plutony po 4 reflektory i po jednym aparacie podsłuchowym. Rzecz oczywista, że usamodzielnienie dywizjonu reflektorów jest trudniejsze do osiągnięcia i posiadania znacznie większe znaczenie, niż zorganizowanie współpracy pomiędzy reflektorami a jednostką myśliwską.

 

 

Działanie nocnego lotnictwa myśliwskiego. Według norm przyjętych przez Francuzów, jednostką wystarczającą do obrony przeciwlotniczej przy pomocy dwóch kompanii reflektorów jest eskadra myśliwska w składzie 15 samolotów. Nocne samoloty myśliwskie, w odróżnieniu od dziennych, są dwumiejscowe i posiadają znacznie silniejsze uzbrojenie, które składa się z karabinów maszynowych umieszczonych na wieżyczce siedzenia tylnego.

 

Z zapadnięciem nocy na lotnisku podstawowym dyżurują stałe w pogotowiu do startu dwa samoloty myśliwskie. Gdy organa służby obserwacyjno-meldunkowej zawiadomią o zbliżaniu się nieprzyjaciela, jeden z dyżurnych samolotów startuje, po czym przez strefę dojścia skierowuje się do strefy wyczekiwania, gdzie krąży aż do chwili, w której reflektory wykrywają i oświetlają samolot nieprzyjacielski. Wysokość lotu myśliwca w strefie wyczekiwania powinna być nieco większa niż przeciętna wysokość lotu nieprzyjacielskich jednostek niszczycielskich nocnych. Można ją przyjąć w przybliżeniu na 2000 m. Dyżurny samolotu myśliwskiego w strefie wyczekiwania nie powinien trwać dłużej niż 40 minut, nie licząc czasu potrzebnego na osiągnięcie wysokości i dojście z lotniska.

 

Atak samolotu myśliwskiego rozpoczyna się w chwili, gdy reflektory uchwycą nieprzyjaciela w swe snopy świetlne. Jeden z reflektorów kierunkowych specjalnie do tego celu przeznaczony, podaje samolotowi myśliwskiego za pomocą znaków umówionych wysokość, na której leci samolot nieprzyjacielski. Po oświetleniu nieprzyjaciela samolot myśliwski pikuje w jego kierunku aż do chwili, w której się znajdzie poniżej niego. Następnie skręca w górę i zajmuje położenie równoległe do nieprzyjaciela, lecąc poniżej niego i nieco w bok. W tych warunkach k. m. samolotu może najłatwiej trafić do celu, gdyż nie ma potrzeby uwzględniać żadnych poprawek (rys. 10).

 

 

Samolot myśliwski powinien zwracać baczną uwagę, by nie trafić w snop świetlny reflektorów, gdyż wtedy cała jego przewaga nad nieprzyjacielem zostałaby przekreślona. Celem uniknięcia oświetlenia własnego samolotu, lecącego poniżej nieprzyjaciela, reflektory powinny unikać oświetlania celu w kierunku pionowym (lub zbliżonym), to jest wtedy, gdy znajduję się on nad lub w pobliżu stanowiska reflektora.

 

Jeśli samolot myśliwski należycie wykona manewr wyżej opisany, to istnieją wszelkie szanse, że zdoła on zbliżyć się do nieprzyjaciela na odległość 50 metrów, nie będąc przezeń zauważonym, i ostrzeliwać go zupełnie bezkarnie.

 

2. Współpraca z artylerią przeciwlotniczą.

Uwagi ogólne.

Artyleria przeciwlotnicza, strzelająca we dwie, opiera swe działanie na podstawowej hipotezie strzelania, która polega na tym, że cel posuwa się w prostolinijnie, równomiernie i na jednakowej wysokości w ciągu czasu potrzebnego na określenie elementów, ich nastawienia na dziale, oddanie strzałów, wreszcie przelot pocisku od wylotu lufy do celu. Ponieważ lotnicy, dążąc do uniknięcia strat od ognia artylerii przeciwlotniczej, stosują zazwyczaj ewolucje naruszające podstawową hipotezę strzelania, przeto artyleria przeciwlotnicza strzelająca we dwie powinna wykorzystywać jak najszerzej zaskoczenie celów nagłymi napadami ogniowymi o dużym natężeniu. Z chwilą, gdy na skutek takiego napadu cel nie zostanie zestrzelony i rozpocznie ewolucje sprzeczne z hipotezą podstawową, wówczas ogień powinien być przerwany, cal zaś obserwowany aż do momentu, w którym ponownie rozpocznie posuwanie się prostolinijne, równomierne i na stałej wysokości itd. Niezależnie od tego prawdopodobieństwo zestrzelenia celu przez artylerię przeciwlotniczą jest tym większe, im dłużej jest on przez nią ostrzeliwany. Dlatego też artyleria przeciwlotnicza powinna rozpoczynać ostrzeliwanie celu krótkimi napadami od chwili, gdy wejdzie on do strefy jej zasięgu, aż do chwili, w której ją opuści.

 

Podobny sposób ostrzeliwania celu może stosować artyleria przeciwlotnicza również w nocy, posługując się reflektorami.

 

Nie należy jednak zapominać o tym, że, w odróżnieniu od działania lotnictwa myśliwskiego, strzelanie artylerii przeciwlotniczej w nocy do celu oświetlonego przez reflektory jest mniej skuteczne niż we dnie. Przyczyną powyższego zjawiska jest fakt, iż odpada zupełnie możliwość stosowania tak decydującego w tym wypadku czynnika zaskoczenia.

Chodzi bowiem o to, że cel musi być oświetlony przez reflektory przed rozpoczęciem ognia artylerii przeciwlotniczej. Smugi świetlne reflektorów poszukujących celu oświetlających go stanowią ostrzeżenie, na skutek którego rozpoczyna on manewrowanie, utrudniające ogień artylerii przeciwlotniczej jeszcze przed jego rozpoczęciem.

 

Pomimo tych niedogodności doświadczenie wykazuje, że samoloty niszczycielskie nocne nawet w tym wypadku, gdy rozpoczynają manewrować w podobny sposób, nie są jednak w możności całkowicie udaremnić strzelania według hipotezy podstawowej, dzięki czemu skuteczność ognia artylerii przeciwlotniczej, strzelającej w nocy do celu świetlonego przez reflektorów, jest na ogół bardzo duża. A przy tym samoloty niszczycielskie nocne posiadają bardzo nieznaczną zdolność manewrowania ze względu na swe wielkie rozmiary, silne obciążenie, małą szybkość, wreszcie – oślepienie załogi przez reflektory.

 

Pomimo tych niedogodności doświadczenie wykazuje, że samoloty niszczycielskie nocne nawet w tym wypadku, gdy rozpoczynają manewrować w podobny sposób, nie są jednak w możności całkowicie udaremnić strzelania według hipotezy podstawowej, dzięki czemu skuteczność ognia artylerii przeciwlotniczej, strzelającej w nocy do celu oświetlonego przez reflektory, jest na ogół bardzo duża. A przy tym samoloty niszczycielskie nocne posiadają bardzo nieznaczną zdolność manewrowania ze względu na swe wielkie rozmiary, silne obciążenie, małą szybkość, wreszcie – oślepienie załogi przez reflektory.

 

Zgodnie z zasadami przyjętymi przez Francuzów, reflektorów przeciwlotniczych można używać wspólnie z artylerią przeciwlotniczą w dwóch wypadkach. W pierwszym z tych wypadków zadaniem reflektorów jest umożliwienie bateriom przeciwlotniczym strzelania z celowaniem bezpośrednim, podobnie jak to bywa przy strzelaniu dziennym. Do wykonania podobnego zadania należy przydzielić dywizjonom artylerii przeciwlotniczej kompanię reflektorów w składzie 3 plutonów pod 4 reflektory. W drugim wypadku zadanie reflektorów polega na ulepszeniu danych podsłuchu, celem zwiększenia dokładności strzelania na słuch, do czego może wystarczyć grupa reflektorów składająca się z 2 plutonów.

 

Ponieważ jednak ilość środków użytych w obu wypadkach niewiele się różni, przeto ulepszanie danych podsłuchu za pomocą reflektorów należałoby uznać za rozwiązanie zbyt mało ekonomiczne w wypadku, gdy się dysponuje nieznaczną ich ilością.

 

Właściwym więc jest takie użycie reflektorów, które umożliwia bateriom przeciwlotniczym strzelanie zbliżone do warunków dziennych to jest strzelanie do celu oświetlonego.

 

Z przeprowadzonych rozważań wynika, że z pośród dwóch czynników zasadniczych strzelania artylerii przeciwlotniczej, to znaczy zaskoczenia i ześrodkowania ogni, pierwszy z nich przy strzelaniu nocnym traci na sile, wobec czego drugi nabiera szczególnie wielkiego znaczenia.

 

Trzeba się więc liczyć z tym, że natężenie ognia przy strzelaniu nocnym powinno być większe lub przynajmniej równe natężeniu ognia przy strzelaniu dziennym.

 

Sposoby działania.

Jeśli chodzi o sposób rozmieszczenia i użycia reflektorów współdziałających z artylerią przeciwlotniczą, to według poglądów francuskich jest on w zasadzie ten sam, co i w wypadku współpracy z lotnictwem myśliwskim nocnym. Kompania, składająca się z trzech plutonów po cztery reflektory i po jednym aparacie podsłuchowym, stanowi normalne wyposażenie dywizjonu artylerii przeciwlotniczej o trzech bateriach.

 

Tak pojedyncze reflektory jak i plutony są odległe od siebie o 2500 m. Poszukiwanie celu, podobnie jak jego oświetlenie, wykonywa się przy pomocy przynajmniej czterech reflektorów równocześnie, z których jednej jest kierunkowy (rys. 11).

 

 

Nie ulega jednak wątpliwości że sposób ten posiada liczne wady, do których w pierwszym rzędzie należy zaliczyć związanie się z jednym określonym kierunkiem, co jak wiadomo, przy ulepszonych sposobach aeronawigacji stosowanych przez nieprzyjaciela, może postawić cały system obronny pod znakiem zapytania. Ustawienie reflektorów według tego sposobu w pierścieniu dookoła punktu bronionego będzie wymagało tak znacznej ilości środków, że rzadko kiedy można je zastosować. Pod tym względem zachodzi poważna różnica pomiędzy użyciem lotnictwa myśliwskiego nocnego a artylerii przeciwlotniczej. Już sam fakt przydzielenia eskadry myśliwskiej do obrony jakiegokolwiek obiektu dowodzi, że stopień jego ważności usprawiedliwia użycie wielkiej ilości różnych środków obrony przeciwlotniczej broniących drugorzędnych odcinków, podczas gdy lotnictwu myśliwskiemu i reflektorom przypadnie kierunek najważniejszy.

 

Na rys. 12 uwidoczniony jest projekt ugrupowania reflektorów i artylerii w obronie przeciwlotniczej małego obiektu wrażliwego, proponowany przez jednego ze szwedzkich autorów (major Schoberg – ,,Obrona przeciwlotnicza”). Jak widać z rysunku, dobrą stroną tego obiektu jest zabezpieczenie równoczesne dwóch kierunków, czego nie daje system francuski.

 

 

Najbardziej celowym i przystosowanym do nowych warunków zdaje się być rozwiązanie, przyjęte w wojsku Stanów Zjednoczonych oraz proponowane przez wojskowych autorów sowieckich.

 

Według tego rozwiązania jednostka taktyczna reflektorów współdziałających z artylerią przeciwlotniczą powinna być w ten sposób zorganizowana, by umożliwiła działanie dywizjonu w składzie 3 baterii przy obronie małego obiektu wrażliwego (4 km^2 w przybliżeniu). Chodzi bowiem o to, że obrona właśnie takich obiektów będzie najbardziej typowym zadaniem dla artylerii przeciwlotniczej broniącej tyłów głębokich.

 

Przede wszystkim więc należy ustalić niezbędną ilość reflektorów i aparatów podsłuchowych, potrzebnych dola zapewnienia skutecznego działania dywizjonu artylerii przeciwlotniczej, następnie zaś – wyciągnąć wnioski co do najbardziej celowych ram organizacyjnych dla jednostki technicznej i taktycznej reflektorów.

 

Nie należy tutaj zapominać również o tym, że współdziałające z artylerią przeciwlotniczą reflektory będą musiały dążyć do uchwycenia celu niezwłocznie po jego wejściu w strefę ich zasięgu, gdyż chodzi tu o umożliwienie strzelania bateriom w ciągu jak najdłuższego czasu.

 

Jak wiadomo, w wypadku współdziałania z lotnictwem myśliwskim, reflektory nie są tak dalece skrępowane i rozpoczynają poszukiwanie celu po wejściu jego w głąb ugrupowania reflektorów w chwili, gdy znajdzie się on w położeniu najdogodniejszym do podsłuchiwania i oświetlania.

 

W wypadku współdziałania z artylerią przeciwlotniczą, na ilość potrzebnych reflektorów i aparatów podsłuchowych wpływają następujące czynniki;

  1. Wymiary przestrzeni, nad którą powinno być zapewnione oświetlanie celów ostrzeliwanych przez artylerię
  2. Ilość reflektorów, które powinny równocześnie oświetlać cel, aby był on dobrze widoczny w obrębie całej strefy ostrzału
  3. Praktyczny promień zasięgu poszukiwania oraz praktyczny promień zasięgu oświetlenia.

Wymiary strefy oświetlonej zależne są od wielkości strefy ognia skutecznego artylerii przeciwlotniczej. Tak źródła amerykańskie jak też sowieckie określają promień strefy skutecznego ostrzału o 2-3 km, co odpowiada przeciętnie 1 minucie lotu, który to czas można uznać za wystarczający do określenia elementów strzelania i przelotu pocisku. Ponieważ, jak wiadomo, przeciętna, odległość baterii przeciwlotniczych od obiektu bronionego wynosi około 3 km, przeto promień strefy oświetlonej powinien wynosić około 12 km (3 km – odległość baterii od punktu bronionego, 5500 m – promień strefy skutecznego ostrzału, 3 km – wysunięcie strefy oświetlenia przed strefą ostrzału). Ponieważ jednak do oświetlenia tak obszernej strefy trzeba użyć bardzo znacznej ilości środków, przeto projekt sowiecki określa promień strefy oświetleniowej ,,minimalnej” na 7 km od środka obiektu bronionego, czyli 5-6 km od odstępu bombardowania. W ten sposób wymiary minimalnej strefy oświetlonej pozwalają artylerii przeciwlotniczej na ostrzeliwanie celu na przestrzeni 5 km, licząc, że pierwsze 1,5 – 2 km lotu dla celu już oświetlonego zostanie zużyte na określenie elementów i oddanie strzału (rys. 13).

 

 

Jeśli chodzi o ilość reflektorów równocześnie oświetlających cel, autor sowiecki sądzi, że na podstawie doświadczeń z wojny światowej można ją ustalić na 2 reflektory. Jakkolwiek pogląd ten jest sprzeczny z zasadami francuskimi, jednak wynikająca z niego oszczędność sprzętu zmusza do poświęcenia mu baczniejszej uwagi, co nie przekreśla, oczywiście, koniczności sprawdzenia jego skuteczności drogą doświadczalną. Promień zasięgu reflektora poszukującego celu jest na ogół zgodnie oceniany na 3000 m. Reflektor, oświetlający cel już wykryty przez inne reflektory, posiada większy promień zasięgu. Źródła sowieckie przyjmują 4000 m, jako przeciętny promień zasięgu reflektorów oświetlających (towarzyszących).

 

Jeśli więc zostanie przyjęte, że granica strefy oświetlonej powinna być oddalona od środka obiektu bronionego o 7 km, promień zasięgu reflektora poszukującego wynosi 3 km, a reflektora oświetlającego 4 km, - wreszcie, że cel w obrębie strefy ostrzału powinien być stale oświetlany przez 2 reflektory równocześnie, to wnioski co do ilości niezbędnych reflektorów i aparatów podsłuchowych będą następujące:

 

a) Należyte wykrywanie celów ukazujących się w dowolnym kierunku będzie zapewnione jedynie wtedy, gdy reflektory zaopatrzone w aparatu podsłuchowe (reflektory kierunkowe) zostaną rozmieszczone wzdłuż koła odległego od granicy strefy oświetlonej o 2000 m. Odstępy pomiędzy poszczególnymi reflektorami na tym kole powinny wynosić 5000 m (rys 14).

 

 

b) Jeśli zostanie przyjęta ,,minimalna” strefa oświetlona (R=7 km), wówczas należy użyć co najmniej 6 reflektorów kierunkowych, zaopatrzonych w aparaty podsłuchowe (rys. 15).

 

 

Dla normalnej strefy oświetlonej (R=12 km) ilość niezbędnych reflektorów kierunkowych wyniosłaby od 10 do 12.

 

c) Użycie 6 reflektorów kierunkowych nie zapewnia oświetlania celu przez dwa reflektory równocześnie w obrębie całej strefy oświetlonej (rys. 15).

 

d) Celem osiągnięcia tego warunku należy, albo zwiększyć ilość reflektorów kierunkowych, dzięki czemu zostaną zmniejszone odstępy pomiędzy nimi, albo uzupełnić podaną w punkcie b) ilość reflektorów kierunkowych przez odpowiednią ilość reflektorów towarzyszących.

 

W pierwszym wypadku ostępy pomiędzy reflektorami kierunkowymi należy zmniejszyć do 3,5 km (licząc, że zasięg drugiego reflektora w chwili, gdy cel zostanie oświetlony przez pierwszy, będzie wynosił 4 km).

 

Dzięki temu ilość reflektorów kierunkowych wzrośnie do 9, ponadto zaś trzeba będzie użyć 2 reflektorów towarzyszących do oświetlania celu bezpośrednio nad obiektem bronionym.

 

W końcowym wyniku, podobne rozwiązanie będzie wymagało użycia 11 reflektorów i 9 aparatów podsłuchowych (rys. 16).

 

 

Przy drugim rozwiązaniu zagadnienie równoczesnego oświetlenia przez dwa reflektory może być z łatwością rozstrzygnięte przez dodanie 6 reflektorom kierunkowym towarzyszących.

 

W ten sposób ogólna ilość reflektorów wyniesie 12, aparatów zaś podsłuchowych – 6 (rys. 17 i 18).

 

 

Drugie rozwiązanie należy uznać za bardziej korzystne, przede wszystkim ze względu na większą łatwość podziału organizacyjnego na plutony oraz ze względu na zorganizowanie funkcji reflektorów kierunkowych i towarzyszących. W tym wypadku bowiem reflektory kierunkowe są zwolnione od oświetlania celu od chwili, gdy przekroczy on linie ich rozmieszczenia, co jest szczególnie ważne wtedy, gdy napad jest wykonywany za pomocą szeregu samolotów ukazujących się w niewielkich odstępach czasu.

 

Ostateczny wniosek, jaki można wyciągnąć z przeprowadzonych rozważań, brzmi w sposób następujący:

 

Jednostkę taktyczną reflektorów przeciwlotniczych, przeznaczonych do współdziałania z artylerią przeciwlotniczą, powinna stanowić kompania w składzie 3 plutonów, z których każdy powinien się składać z 4 reflektorów i 2 aparatów podsłuchowych (2 reflektory kierunkowe i 2 towarzyszące).

 

Powstaje teraz pytanie, czy kompania reflektorów, z góry przeznaczona do współpracy z artylerią przeciwlotniczą, powinna wchodzić w skład dywizjonu przeciwlotniczego czy też ma stanowić jednostkę samodzielną, podobnie jak to jest z reflektorami współdziałającymi z lotnictwem myśliwskim nocnym?

 

Wszystkie względy zdaję się przemawiać za tym, ze kompania reflektorów powinna być organicznie wcielona do odpowiedniej jednostki artylerii przeciwlotniczej, a jej dowódca powinien podlegać dowódcy dywizjonu. Sprawa ta jest tak jasna, że nie wymaga dyskusji tym bardziej, że została rozwiązana w podobny sposób prawie we wszystkich wojskach.

Takie lub inne ugrupowania reflektorów należy stosować zależnie od okoliczności. Decyzja tym, jaki rodzaj ugrupowania zostanie przyjęty, powinna być powzięta przez dowódcę dywizjonu, w stosunku do którego dowódca kompanii reflektorów odgrywa tym wypadku rolę doradcy technicznego.

 

Sowiecki projekt ugrupowania (rys. 17) zapewnia równomiernie oświetlenie zarówno w pobliżu granic strefy oświetlonej jak też i wewnątrz jej.

 

Przy projekcie amerykańskim (rys. 18) oświetlenie w trzech kierunkach jest silniejsze, w innych zaś trzech kierunkach słabsze (odcinki oznaczone literą S na rysunku).

 

 

Z tego też względu ugrupowanie sowieckie należy stosować w tych wypadkach, gdy napady nieprzyjacielskie są możliwe w jednakowym stopniu z różnych kierunków. Natomiast ugrupowania amerykańskiego można użyć z większą korzyścią wtedy, gdy jest rzeczą możliwą określić bardziej prawdopodobne od innych kierunki napadu.

 

Oba te ugrupowania są wprawdzie symetryczne, co zgodnie z poglądami francuskimi stanowi bardzo poważną wadę, jednak w rzeczywistości nie należy się obawiać możliwości zdemaskowania obiektu bronionego. Mogłoby to nastąpić tylko wówczas, gdyby wszystkie reflektory równomiernie rozpoczęły świecić. Pozostaje jeszcze do omówienia problem rozmieszczenia baterii przeciwlotniczych w stosunku do stanowisk bojowych reflektorów.

 

 

W rozwiązaniu sowieckim najbardziej celowym byłoby umieszczenie stanowiska baterii za stanowiskiem reflektora kierunkowego i pomiędzy stanowiskiem towarzyszących (rys. 19). W rozwiązaniu amerykańskim wszystkie reflektory tego samego plutonu są rozmieszczone dookoła stanowiska baterii, co jest na ogół niekorzystne, gdyż ugrupowanie artylerii przeciwlotniczej powinno być w ten sposób obmyślone, aby kierunki najbardziej prawdopodobnych napadów przechodziły w odstępach pomiędzy stanowiskami ogniowymi baterii a nie bezpośrednio przez te stanowiska. Z tego też względu należy uznać za bardziej słuszny pogląd sowiecki, zgodnie z którym w rozwiązaniu amerykańskim wszystkie reflektory tego samego plutonu należy grupować raczej w odstępach pomiędzy stanowiskami baterii (rys. 20). Kierownictwo akcji podczas napadu powinno być zdecentralizowane, to jest powierzone dowódcom plutonów.

 

 

Należy tu jedynie podkreślić, że dowódcy plutonów reflektorów powinni być podporządkowani bezpośrednio dowódcy kompanii a nie poszczególnymi dowódcom baterii przeciwlotniczych.

 

Dowódca kompanii reflektorów podczas walki powinien się znajdować na punkcie obserwacyjnym dowódcy dywizjonu. Pełni on funkcje doradcy technicznego, oraz kontroluje działalność dowódców plutonów. Bezpośrednie kierownictwo obejmuje tylko w wypadkach wyjątkowych.

 

W ten sposób nowoczesna organizacja jednostek reflektorów, współdziałających z artylerią przeciwlotniczą, w zasadzie nie różni się od dawnej organizacji francuskiej, wymaga ona jednak wyposażenia w podwójną ilość aparatów podsłuchowych (6 aparatów zamiast 3 w kompanii).

 

Istotna różnica polega jedynie na odmiennych sposobach działania. Który z tych sposobów jest najlepszy, można będzie powiedzieć dopiero po przeprowadzeniu odpowiednich doświadczeń i prób.

 

Opracowanie Cezary Rogala


1 mjr. dypl Marian Rujecki - oficer artylerii przeciwlotniczej - biogram: na Wikipedii.